Nekrolog i klepsydra to dwie różne rzeczy. Nekrolog jest krótką i podaną do wiadomości publicznej informacją o śmierci danej osoby. Kanałem informacyjnym jest najczęściej lokalna prasa, radio, ewentualnie telewizja. Nekrolog może mieć charakter informacyjny, może również przybrać formę wspomnienia o zmarłym z jednoczesnym złożeniem kondolencji jego najbliższym. Nekrologi publikuje się również w związku z rocznicą śmierci danej osoby, często w powiązaniu z informacją o odprawieniu w intencji zmarłego mszy świętej o charakterze wypominkowym.

Z kolei klepsydra jest rodzajem ogłoszenia rozwieszanego na tablicach informacyjnych (miejskich i parafialnych, szczególnie w okolicy miejsca zamieszkania zmarłego oraz na drzwiach budynku, w którym zmarły mieszkał), związanego z organizacją pogrzebu. Klepsydra przekazuje wiadomość o śmierci oraz o dacie, miejscu i godzinie odprawienia ceremonii pochówku.

Śmierć najbliższych nierozerwalnie wiąże się z bólem. Są jednak w życiu chwile, w których ból ten może być jeszcze większy – na przykład w sytuacji, gdy kobieta spodziewa się dziecka, lecz niestety z jakichś przyczyn umiera ono jeszcze w jej łonie lub odchodzi w wyniku poronienia. Co wtedy robić? Czy można pochować takie dziecko?

Obowiązujące przepisy są zawiłe i niejednoznaczne, ale odpowiedź na powyższe pytanie brzmi „tak”. Decyzja, co do dalszych losów ciała znajduje się w gestii prawnych opiekunów dziecka. Rodzice mają prawo zwrócić się do szpitala o wydanie zwłok i do rejestracji dziecka w Urzędzie Stanu Cywilnego na podstawie uzyskanego w placówce medycznej pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka martwego i wydanej przez szpital karty zgonu. Jest on do tego zobowiązany, w praktyce jednak często pojawia się odmowa wydania takiej dokumentacji ze wskazaniem na obowiązujące wcześniej regulacje prawne klasyfikujące śmierć płodu do 22. tyg. ciąży jako poronienie, przez co ciało powinno pozostać w szpitalu i ulec spopieleniu przez placówkę medyczną jako odpad medyczny.

O możliwości pochowania ciała wskazują Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2006 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wzoru karty zgonu oraz sposobu jej wypełniania oraz drugie Rozporządzenie (z tego samego dnia), zmieniające rozporządzenie w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi. Pierwszy z opisanych dokumentów stanowi w § 1 ust. 2, że kartę zgonu wypełnia się dla dzieci martwo urodzonych, bez względu na czas trwania ciąży, na wniosek osób uprawnionych do pochowania. Drugi – że za zwłoki uważa się ciała osób zmarłych i dzieci martwo urodzonych, bez względu na czas trwania ciąży.

Na bazie dokumentów wystawionych przez szpital można w USC wystawić skrócony akt urodzenia z adnotacją o urodzeniu dziecka martwego (dlatego nie wystawia się tu aktu zgonu). W sytuacji śmierci dziecka nienarodzonego można się również ubiegać o zasiłek pogrzebowy (4 tys. zł), jeśli zmarłe dziecko było członkiem rodziny osoby ubezpieczonej lub pobierającej emeryturę/rentę. Oznacza to, że o taki zasiłek mogą wystąpić na przykład dziadkowie zmarłego dziecka. Do jego uzyskania niezbędne będą: wniosek o zasiłek pogrzebowy (Z-12), skrócony odpis aktu urodzenia dziecka, oryginały rachunków za wydatki poniesione na organizację ceremonii pogrzebowej (lub potwierdzone przez bank kopie, jeśli jej organizacja była kredytowana), niezbędne okażą się również dokumenty uwiarygodniające pokrewieństwo ze zmarłym dzieckiem.

Lekarz czy koroner – kto stwierdza zgon

W Polsce instytucja koronera nie występuje. Prawodawstwo do stwierdzenia zgonu, orzeczenia jego czasu i przyczyny (także ustalenia, czy śmierć nastąpiła z powodów naturalnych) wyznacza lekarza medycyny sądowej. Zdolność taką mają również lekarze domowi i pogotowia ratunkowego. Stwierdzenie zgonu jest niezbędne do rozpoczęcia formalności pogrzebowych.

Niestety, coraz częściej słychać, że pogotowie odmawia przyjechania do zmarłego w celu dopełnienia procedury orzeczenia zgonu. Dlatego niektóre miejscowości na własne potrzeby powołują tzw. koronera miejskiego. Nie ma on jednak nic wspólnego z instytucją koronera znaną z systemów prawnych krajów anglosaskich, gdzie orzeka on o zgonach z przyczyn nienaturanych i o podłożu kryminalnym, ponadto prowadzi dochodzenie w przypadku popełnienia zbrodni i uczestniczy w sekcjach zwłok.

Możemy uratować komuś życie nawet po własnej śmierci. W jaki sposób? Wystarczy zostać donorem organów, przeznaczając je do transplantacji. Z założenia, każdy jest takim dawcą (polskie prawodawstwo przewiduje tu domniemanie zgody), o ile oczywiście nie złożył sprzeciwu w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów i jeśli tylko jego tkanki nadają się do przeszczepu (mówi o tym Ustawa z dnia 1 lipca 2005 r. o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów; Dz.U. 2005 nr 169 poz. 1411). Identyczną moc sprawczą (odmowa zgody na przekazanie narządów) ma własnoręczne oświadczenie noszone przy sobie oraz oświadczenie ustne złożone w obecności dwóch świadków, potwierdzone przez nich pisemnie. Decyzja osób niepełnoletnich o pobraniu narządów musi być zatwierdzona pisemnie przez ich prawnych opiekunów.

Przedmiotem donacji można objąć płuca, nerki, trzustkę, wątrobę, serce, jelito cienkie oraz niektóre tkanki, jak rogówka, naczynia krwionośne, tkanka kostna ze ścięgnami i chrząstką, skóra czy np. zastawki serca. Większość narządów należy pobrać i przeszczepić w okresie od 6 do 72 godzin od stwierdzenia zgonu i pobrania narządów od dawcy. Polskie prawodawstwo przewiduje, że orzeczenie zgonu następuje po stwierdzeniu śmierci pnia mózgu danej osoby. Stan ten orzeka się w wyniku dwukrotnego badania osoby przez anestezjologa (w 3-godzinnych odstępach), wskutek czego stwierdza się brak odruchów pniowych i bezdech. Do odruchów pniowych zaliczamy m.in. spontaniczny ruch gałek ocznych, odruch rogówkowy, brak reakcji na bodźce bólowe, brak kaszlu i odruchów wymiotnych i inne. Sam zabieg pobrania organów do transplantacji od osoby zmarłej przeprowadzony jest z poszanowaniem godności nieboszczyka i nie jest przeszkodą w ostatnim pożegnaniu ani organizacji uroczystości pogrzebowych. Warto dodać, że większość religii nie neguje dawstwa narządów na potrzeby transplantologiczne.

Jak się o niego ubiegać?

Wystąpienie o zasiłek pogrzebowy z reguły formalizowane jest przez pracowników zakładu pogrzebowego, którzy do tego celu będą potrzebowali akt zgonu, dokument tożsamości zmarłego oraz dokument poświadczający zatrudnienie lub uprawnienia do pobierania świadczeń socjalnych (renta i emerytura). Jeżeli jednak dom pogrzebowy nie oferuje takiej usługi, należy procedury dopilnować samemu.

Co warto wiedzieć? Świadczenie to przysługuje osobie (lub osobom, wtedy otrzymaną kwotę dzieli się pomiędzy partycypujących w kosztach), która faktycznie pokrywała koszty pochówku. Zasiłek pogrzebowy wynosi obecnie 4000 zł. Ubiegać można się o niego w ciągu 12 miesięcy od zgonu. Aby to jednak zrobić, należy spełnić wszelkie formalności pogrzebowe, a następnie udać się do oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych właściwego dla miejsca zamieszkania zmarłego i złożyć tam wniosek o przyznanie zasiłku (druk formularza jest dostępny on-line na stronie ZUS). Do wniosku niezbędne jest dołączenie skróconego odpisu aktu zgonu, oryginałów rachunków za usługi funeralne (są dowodem na poniesione koszty, warto wykonać dla siebie ich kserokopie), niezbędne okażą się również dokumenty wskazujące nasz związek (stopień pokrewieństwa) z osobą zmarłą oraz zaświadczenie o fakcie podlegania ubezpieczeniu rentowemu (zaświadczenie to składa płatnik składek, zwykle jest to pracodawca zmarłego).

Zasiłek pogrzebowy przysługuje, jeśli zmarły był ubezpieczony, był emerytem lub rencistą, nie nabył prawa do jednego z wymienionych świadczeń, ale spełniał warunki ich otrzymania. O zasiłek ten można się także ubiegać w przypadku śmierci bliskiego pobierającego świadczenie rehabilitacyjne, macierzyńskie lub inne w jego wysokości.

Śmierć bliskiej osoby powoduje rozpoczęcie określonej procedury prowadzącej do pogrzebania zwłok. Pierwszym jej elementem staje się uzyskanie karty zgonu. Jeżeli mamy do czynienia ze śmiercią w placówce medycznej, kartę zgonu wypisze oddziałowy lekarz, w innym przypadku zrobi to lekarz opiekujący się zmarłym przez ostatni miesiąc przed śmiercią (30 dni; zwykle jest to lekarz rodzinny) lub wezwany lekarz pogotowia ratunkowego. Karta zgonu jest dokumentem stwierdzającym w praktyce śmierć człowieka. Nie musi zawierać informacji o przyczynie zgonu. Umożliwia dalsze działania, takie jak zdobycie aktu zgonu, transport zwłok i przeprowadzenie ceremonii pogrzebowej. Wydawana jest w jednym egzemplarzu, dobrze więc zrobić sobie kserokopię.

O ile nie było konieczności przeprowadzenia sekcji zwłok, z kartą zgonu należy udać się do Urzędu Stanu Cywilnego właściwego dla miejsca zgonu. Przepisy (Ustawa z dn. 29 września 1986 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego, Dz.U. 1986 nr 36 poz. 180) dają nam na to trzy dni, jeśli tylko osoba nie zmarła na chorobę zakaźną (wtedy 24 h). W USC należy przedstawić kartę zgonu i dokumenty zmarłego: dowód osobisty, książeczkę wojskową (dotyczy mężczyzn do 50. roku życia). Kiedy zmarło dziecko, dołączyć należy odpis jego aktu urodzenia. W USC składa się też wniosek o wydanie skróconego aktu zgonu. Jeżeli osoba składająca zawiadomienie jest małżonkiem zmarłego, powinna to udokumentować odpisem aktu zawarcia małżeństwa. Zawiadamiając urzędników o śmierci należy też wylegitymować się. Po dopełnieniu powyższych formalności można udać się z aktem zgonu do zakładu pogrzebowego i rozpocząć organizację ceremonii pogrzebowej.

Savoir-vivre ceremonii

Ceremonia pogrzebowa jest ceremonią podniosłą, poważną i pełną zadumy. Jeżeli zmarły był nam osobą szczególnie bliską, wskutek rozpaczy, smutku czy roztargnienia możemy stracić orientację jak się zachować na jego pogrzebie. Choćby dlatego warto jest zapoznać się z funeralnym savoir-vivre i nie popełnić gafy w trakcie ceremonii. A wbrew pozorom, jest to dosyć łatwe.

Na początek – atmosfera. Nie przypadkiem pamięć zmarłych czci się minutą ciszy. W trakcie ceremonii pogrzebowej cisza ma służyć skupieniu i refleksji, stąd też podczas jej trwania należy zachować powagę, powstrzymać się od śmiechu, głośnych komentarzy i, o czym niemal wszyscy zapominają, wyciszyć telefon komórkowy! Niewskazane jest również żucie gumy, co może zostać poczytane jako brak szacunku dla zmarłego.

Kolejną, acz nie mniej istotną kwestią jest ubiór żałobników. By zachować powagę chwili i uszanować zmarłego, nie powinien on mieć krzykliwych kolorów, powinien też być odświętny. Nie wskazane są więc jasne i żywe barwy oraz odzienie typu sportowego lub wyzywające w jakikolwiek sposób. Żałobnicy blisko związani ze zmarłym zwyczajowo ubierają się na czarno, jednak noszenie żałoby zarezerwowane jest dla nich. Inni mogą założyć eleganckie odzienie w ciemnych, stonowanych barwach.

Ceremonia pogrzebowa wiąże się nierozerwalnie ze składaniem kondolencji. Czy i kiedy je składać, decyduje rodzina zmarłego. Najlepiej więc spojrzeć na nekrolog, tam bowiem znajduje się informacja, jeśli najbliżsi zmarłego nie życzą sobie składania kondolencji. Warto dodać, że staje się to obecnie częstą praktyką podczas ceremonii pogrzebowych. Jeżeli rodzina zmarłego zezwala na złożenie kondolencji, powinno się zrobić to krótko i zwięźle, poważnym tonem i z wyczuciem taktu tak, aby dodatkowo nie ranić opłakujących śmierć członka rodziny najbliższych.

Na koniec pozostawiamy kwestię kwiatów i wieńców, które stanowią nasza formę pożegnania i uczczenia zmarłego. Kwiaty składa się w kościele na/przy trumnie lub później – na nagrobku zmarłego. Wielkość wiązanki lub wieńca wskazuje na stopień zażyłości, jaka łączyła nas ze zmarłą osobą. Te największe kompozycje przynosi najbliższa rodzina, inni, dalsi żałobnicy ograniczają się do skromniejszych wiązanek lub pojedynczych kwiatów. Dobrze, jeśli są to kwiaty, jakie lubiła za życia żegnana osoba, w innym wypadku będą to gatunki powszechnie stosowane do wyrobu wiązanek pogrzebowych, a więc astry, mieczyki, róże, lilie, chryzantemy czy goździki. Do kwiatów może być dołączona wstęga ze słowami ostatniego pożegnania. Jedna jej część to słowa skierowane do zmarłego, druga zaś – informacja od kogo pochodzą.

Nie zawsze zwłoki trafiają po śmierci do zakładu pogrzebowego. Niektórzy zmarli aktem notarialnym (koniecznie na piśmie) zastrzegają sobie przekazanie własnego ciała na potrzeby uczelni medycznych do celów naukowych. To wielkoduszny gest, nic bowiem nie zastąpi ludzkiego ciała w nauce anatomii. Jak wskazują głosy naukowców z uczelni medycznych w Polsce, nawet najlepsze podręczniki czy fantomy nie są w stanie konkurować z możliwościami ludzkiego ciała, bo nie odzwierciedlają one subtelności ludzkiej budowy. Dlatego też poszczególne uczelnie wprowadzają programy świadomej donacji zwłok, dzięki którym studenci medycyny mają kontakt z prawdziwym ciałem. Świadomość społeczna doniosłości takiej decyzji rośnie, coraz częściej więc zgłaszają się do uczelni medycznych osoby chcące przekazać po śmierci swe ciało na potrzeby naukowe.

Jak zatem dokonać takiego aktu darowizny własnych zwłok? Wystarczy wejść na stronę uczelni, wyszukać tam zakładkę o darowaniu zwłok i pobrać wzór oświadczenia o podarowaniu ciała na cele dydaktyczno-naukowe. Następnie wypełnić go i jednocześnie wskazać osoby, które zawiadomią uczelnię o zgonie darczyńcy. Akt przekazania zwłok najlepiej jest także poświadczyć notarialnie (zapobiegnie to nieposzanowaniu woli przez krewnych zmarłego). Oryginał pisma można wysłać do uczelni (Katedra i Zakład Anatomii Prawidłowej), kopię zaś trzeba nosić wraz z dokumentami. W dokumencie można zastrzec, że ciało po kilku latach ma zostać pochowane albo, że chcemy, aby pozostało na uczelni na stałe.

Z decyzją donacji swoich (lub bliskich, jeśli wyrazili taką chęć) zwłok wiązać się może wiele obaw: czy ciało nie zostanie zbezczeszczone, w jaki sposób będzie służyć i jak długo, wreszcie, być może najważniejsze pytanie – jak zostanie pogrzebane? Nie ma powodu do obaw. Ciało donatora potraktowane zostanie z należytym szacunkiem, znajdujące się w nim organy nie zostaną użyte do transplantacji, transport zwłok i sam pogrzeb odbywają się na koszt uczelni. Z reguły pogrzeb darczyńców to coroczna uroczystość o charakterze ekumenicznym i wyjątkowo podniosłym, która odbywa się już po zakończeniu zajęć dydaktycznych i w której udział biorą wykładowcy, studenci i nierzadko przedstawiciele władz miasta.

Indie jako kraj charakteryzują się mnogością wierzeń, stąd też trudno jest jednoznacznie opisać rytuał pogrzebowy tam kultywowany. Część obrzędów jest jednak w hinduskich wierzeniach zbliżona, co może nam dać pewien obraz pochówku w tradycji hindu. Tradycji tej towarzyszy filozofia, według której śmierć nie jest zjawiskiem smutnym, lecz radosnym i przybliżającym zmarłego do absolutnego boga hinduizmu, Brahmy.

A jak wygląda sam pogrzeb? Przede wszystkim, podobnie jak w kulturze islamu, w tradycji hindu pogrzeb powinien odbyć się niezwłocznie, zaś same uroczystości są umiejscowione nad rzeką. Hindusi wierzą, że ludzkie ciało jest miejscem, w którym duch przebywa tymczasowo, zatem ciało jest dla niego powłoką przejściową. Zmarły uwalnia się od niej poprzez stos ciałopalny i oczyszczającą moc ognia (właściwie przeprowadzona ceremonia może po części odwrócić złą karmę), a po spopieleniu zwłok pozostałości wrzucane są do nurtu rzeki. Ideałem jest, aby był to Ganges, stąd wielu Hindusów pod koniec swej wędrówki przez życie zamieszkuje w okolicy jego nurtu, oczekując kresu własnego żywota.

Po śmierci, ciało zmarłego obmywa się po raz ostatni wodą (niekiedy wlewając ją do ust, nosa i uszu) a następnie, zawinięte w pomarańczową tkaninę i ozdobione kwiatami, układa się na specjalnych noszach na stosie, gdzie dokonuje się rytualnego spalenia. Spalanie zwłok trwa trzy dni, do momentu, w którym wśród zgromadzonych żałobników nie zapanuje zgoda, że ciało spłonęło doszczętnie. Wtedy popioły trafiają do rzeki.

Pogrzeb w kulturze islamu różni się diametralnie od tradycyjnego pogrzebu w obrządku katolickim. Dla wyznawców islamu śmierć to moment przejścia do innego świata. Muzułmanie wierzą, że w chwili wydania z siebie ostatniego tchnienia pojawia się Anioł Śmierci (Azrael) i zabierając duszę zmarłego, zanosi ją do raju. Dlatego też umierająca osoba nie powinna odchodzić samotnie. Powinna być zwrócona głową w stronę Mekki i zostać pogrzebana niezwłocznie, czyli w jak najkrótszym czasie po śmierci. Bez wyraźnej konieczności nie obnaża się jej ciała, nie upiększa się go również kosmetykami ani substancjami poprawiającymi wygląd zwłok.

Tuż po śmierci w islamie praktykowane jest rytualne obmycie ciała. Usuwa się z niego także wszelkie artefakty, jak peruki, protezy (w tym dentystyczne), biżuterię, tipsy etc. Samo obmycie dokonywane jest przez najbliższych tej samej, co osoba zmarła płci i obejmuje opróżnienie jelit oraz zatkanie naturalnych otworów ciała watą albo ligniną.

Zwłoki chowa się zwykle bez trumny, owinięte w biały całun. Z powodu wymogu szybkiego pochowania, ciało grzebie się z reguły w pobliżu miejsca zgonu zmarłego, w skromnym ziemnym lub murowanym grobie. Samego nieboszczyka, z zasłoniętą sferą intymną, owiniętego całunem i odsłoniętą twarzą grzebie się tak, aby głowa jego zwrócona była w stronę Mekki. Muzułmanie nie kultywują tradycji ozdób sepulkralnych, przeto ich groby są skromne i nieudekorowane kwiatami, zniczami i lampionami.

Planowanie pogrzebu (z ang. Funeral Pre-planning lub Memorial Service Pre-Planning) to rodzaj usługi świadczonej przez coraz większą ilość domów pogrzebowych, również tych na terenie Wrocławia. Polega ona na wcześniejszej organizacji pogrzebu dla siebie lub najbliższych. Obejmuje szczegółowe ustalenia dotyczące charakteru pogrzebu: rodzaju pochówku (pochówek tradycyjny lub kremacyjny), obecności żałobników, miejsca odbycia się obrzędów pogrzebowych, ale również wyboru trumny bądź urny, rodzaju stroju czy sposobu przystrojenia w kwiaty i wieńce pomieszczenia, w którym odbywać się będą uroczystości pogrzebowe.

Możliwe jest wcześniejsze zapłacenie za pogrzeb, co pozwala na uniknięcie finansowego obciążenia członków rodziny. Wszak zasiłek pogrzebowy przewiduje pokrycie jedynie podstawowych potrzeb rodziny zmarłego. Osoba zdecydowana na zaplanowanie własnego pogrzebu pisemne odpowiada na szereg pytań, co pozwala, już po jej śmierci na zdjęcie odpowiedzialności i umożliwia spokojne przeżycie żałoby najbliższym zmarłego.

Kremacja ciała odbywa się w krematorium zakładu pogrzebowego, w specjalnie do tego celu przygotowanym piecu kremacyjnym, w którym zgodnie z zachowaniem zasad etycznych i sanitarnych mogą zostać spopielone w jednym czasie tylko jedne szczątki.

Zasady spopielania ciał zmarłych na terenie Polski regulują przepisy prawa – Ustawa z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (Dz.U. 1959 nr 11 poz. 62). Artykuł 12 punkt 1 tejże ustawy precyzuje sposób, w jaki należy grzebać zwłoki, również te spopielone w trakcie procesu kremacji.

Wspomniane przepisy dopuszczają grzebanie urn w grobach, przechowywanie ich w katakumbach i kolumbariach, ewentualnie, gdy zachodzi potrzeba, zatopienie w morzu. Jak dotąd, prawo polskie nie przewiduje możliwości przechowywania urny z prochami najbliższych w domu (zwyczaj pogrzebowy praktykowany m.in. w Stanach Zjednoczonych) czy w innym niż cmentarz miejscu. Niedopuszczalne jest również praktykowanie rozsypywania prochów zmarłych. Czynność ta potraktowana być może jako bezczeszczenie zwłok, prochów lub miejsca pochówku, a zatem czyn zabroniony art. 262 § 1 i § 2 Kodeksu Karnego i zagrożony karą grzywny lub nawet pozbawienia wolności do lat 2.

Pogrzeb – sui generis rodzaj pożegnania zmarłej osoby wraz z towarzyszącymi temu smutnemu wydarzeniu obrzędami czy rytuałami, mającymi na celu z jednej strony opłakanie odchodzącej osoby i wyrażenie żalu po stracie kogoś bliskiego, z drugiej zaś – godne jej pożegnanie u kresu życia. Zasady postępowania towarzyszące grzebaniu bądź kremacji zwłok zmarłej osoby nazywane są właśnie obrzędami pogrzebowymi.

Duchowy rozwój człowieka od wieków skłaniał żywych do godnego i pełnego powagi wyprawiania swoich zmarłych w zaświaty, stąd też rytuał pogrzebu traktowany jest po dziś dzień w kategoriach moralnego obowiązku ludzi, niezależnie od wyznawanej wiary bądź jej braku.

Sama forma pochówku zależna jest przede wszystkim od woli zmarłego (o ile takową zastrzegł) i wyznawanego przezeń światopoglądu, ewentualnie od światopoglądu i wierzeń jego najbliższych, czyli osób organizujących uroczystości pogrzebowe. W kulturze łacińskiej (a więc w kręgu kulturowym wpływu chrześcijaństwa) zwyczajowo przyjęło się grzebać zmarłych w drewnianych trumnach, ewentualnie spopielać zwłoki. Po odprawieniu obrzędów, trumny odprowadzane są na cmentarz w towarzystwie konduktu pogrzebowego, gdzie dochodzi do ich pogrzebania. Pochowani w ten sposób zmarli przygotowani są na nadejście Zbawiciela, stąd ciała ich są odświętnie ubrane, zaś twarz – umalowana i poddana zabiegom tanatokosmetycznym. W ten sposób zmarli oczekują zmartwychwstania. W przypadku kremacji, urna z prochami zazwyczaj chowana jest w kolumbarium.